Monety legnickie

Złote monety legnickie zyskały na Zachodzie własne potoczne określenia. I tak w Niemczech zachodnich około 1370 r. są one wzmiankowane jako „guldeny rni-kołajewickie zwane Wacławami" (Niclasdorpgulden der heisset Wenceslas), a więc jako floreny Wacława I bite ze złota mikołajewickiego. Prawdopodobnie tych samych monet dotyczy określenie „florini di Wincislao", notowane w latach nieco późniejszych przez źródła pół-nocnowłoskie. Odpływ florenów śląskich na Zachód był niewątpliwie spowodowany tymi samymi czynnikami, które w XIII i XIV w. kierowały do Europy zachodniej piasek i sztabki złote, a od 1325 r. także floreny czeskie oraz węgierskie. Europa środkowa, stanowiąca ówcześnie najobfitsze źródło kruszcu złotego, nie dojrzała jeszcze do pełnego wchłonięcia go przez własne rynki. Natomiast bardzo rozwinięte centra handlu, zwłaszcza we Włoszech i we Flandrii nie dysponujące własnymi kopalniami, niby magnes ściągały z obcych krajów kruszec, który znajdował tam pełne wykorzystanie w obrocie i którego „głód" wciąż tam odczuwano.